Potrząsnąłem nią

Informacje

Dodany: 2019-12-24
Kategoria: Mężczyzna

Tagi dla artykułu
art

Potrząsnąłem nią za ramiona. No to już teraz wiesz, jak to jest. Doiznałaś tego wreszcie. Nie poruszyła się. Leżała stłamszona, sponiewierana, całkowicie pokonana. dziewczyna z erotycznego ogloszenia, którą kochałem, spłynęła z niej, starłem ją tym aktem gwałtu. w dziwny sposób poczułem się mężczyzną w większym jeszcze stopniu, niż kiedykolwiek przedtem, zanim padły słowa, które mnie zniszczyły. Wysunęła się wreszcie spode mnie. Usiadła na łóżku i ukryła twarz w dłoniach. To jest tak strasznie przeciwne naturze, poszukiwacz sex ogłoszeń powiedziała cicho. Przeraziło mnie to do głębi. Nie byłabym w stanie uwierzyć, iż to jest aż tak głęboko przeciwne całej naturze ludżkiej. Mimo woli, pamiętałem, iż jest ode mnie starsza. Moi mężczyźni też byli ode mnie starsi. Jej słowa, objawiające mi tę niepożądaną prawdę, zniszczyły we mnie coś, czego się już nigdy nie udało odbudować. Podniosłem się z łóżka i włożyłem ubranie. Zostawiłem nie sprzątniętą, poplamioną potem i krwią pościel. Wiedziałem, iż mój tani sex telefon czas się skończył i iż nie będzie mnie zatrzymywać. Wychodząc, wyciągnąłem jej z torebki pieniądze. Było tego z pięćset dolarów. Jeszcze tej samej nocy kupiłem sobie pięciu półmężczyzn naraz, po pięćdziesiąt dolarów od łebka. W pretensjonalnym pokoju motelowym zerżnęli mnie kolejno, jeden po drugim, aż mnie wyczerpali do cna, aż mnie zniszczyli na zawsze. Pod koniec to już bolało. tego właśnie pragnąłem: chciałem obrzydzić sobie na zawsze pierdolenie w dupę. prawie mi się to udało. Nie wróciłem już do Marii. Nawet mi to nie przyszło do głowy. Ruszyłem w świat swoją własną drogą, w świat, który tak dobrze znałem i którego tak serdecznie nienawidziłem. V Zrobiło się już bardzo późno, kiedy poszukiwacz sex ogłoszeń skończył swą opowieść. Ale nikt nie był w stanie uznać wieczoru za zakończony każdy z nas odczuwał, iż w jakiś sposób opowieść ta pozostawała nie zamknięta. poszukiwacz sex ogłoszeń rozpoczął ją w tonie smutku i poczucia winy, a przeszedł stopniowo przez akcenty samochwalstwa, a taikże ptrzez samoobronną autoanalizę i suchą rzeczowość. Na koniec, kiedy przysiadł przy Marii i złożył głowę na jej kolanach, osiągnął w swej opowieści amalgamat chłopięcej zadziorności i dojrzałej goryczy, z przymieszką ironii i dystansu wobec samego siebie. Nie umiałbym określić, która tonacja dominowała w jego słowach. W końcu dziewczyna z erotycznego ogloszenia spróbowała uchwycić jej istotę.